Brzoza

Autor: Brzechwa

Przez rozprutą brzozową korę
Spijam ciepłą, wonną żywicę,
Moje wargi do warg nieskore
Przenikają pnia tajemnicę.

W lesie nie ma prócz mnie nikogo,
Milczy drzewne pobożne bractwo,
Tylko księżyc srebrną pożogą
Podpatruje ust świętokradztwo.

Uwiedziony śródleśną grozą
Niepojętych w ciemnościach dwojeń,
Znów powrócę do ciebie, brzozo,
I do twych żywicznych upojeń.

I zaskoczę liście w szeleście,
I podsłucham, jak rdzeń dojrzewa,
Bo ja muszę wiedzieć nareszcie,
Czemu za mną tak tęsknią drzewa.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Do motyla
  2. Przypomnienie dawnej miłości
  3. Pieśń przy grzebaniu zmarłych
  4. Na odmienione nadprucie
  5. Mazurek

2 komentarzy do wiersza “Brzoza”

  1. Dawid Bogusz napisał(a):

    Ten Wiersz Jest bardzo pienkny Chciał bym poznać autora tego Wiersza.

  2. Asia napisał(a):

    Ten wiersz jest fajkny,autor to Brzechwa…

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl