Brzoza
Autor: Brzechwa
Przez rozprutą brzozową korę
Spijam ciepłą, wonną żywicę,
Moje wargi do warg nieskore
Przenikają pnia tajemnicę.
W lesie nie ma prócz mnie nikogo,
Milczy drzewne pobożne bractwo,
Tylko księżyc srebrną pożogą
Podpatruje ust świętokradztwo.
Uwiedziony śródleśną grozą
Niepojętych w ciemnościach dwojeń,
Znów powrócę do ciebie, brzozo,
I do twych żywicznych upojeń.
I zaskoczę liście w szeleście,
I podsłucham, jak rdzeń dojrzewa,
Bo ja muszę wiedzieć nareszcie,
Czemu za mną tak tęsknią drzewa.
Zerknij też na te wiersze:
25 Marzec 2008 - 21:22
Ten Wiersz Jest bardzo pienkny Chciał bym poznać autora tego Wiersza.
19 Maj 2009 - 15:46
Ten wiersz jest fajkny,autor to Brzechwa…