Cap na grapie

Autor: Brzechwa

Wlazł kotek
Na płotek,
Ujrzał capa na grapie.
- Zmykaj, capie,
Bo cię podrapię!
A cap nic – tylko sapie.

Na grapie zebrali się gapie,
Wszyscy patrzą na capa,
A kota aż świerzbi łapa.
- Zmykaj, capie,
Bo cię podrapię!
A cap nic – tylko sapie.

Patrzą na kota gapie.
- Daj mu, capie, po czapie!
A cap nic – tylko sapie.
I nie dziwota,
Bo cap nie złapie
Kota,
A kot podrapie
Capa,
Jako że cap jest gapa.

Kot mu wciąż grozi i grozi:
- Zmykaj, capie,
Bo cię podrapię!
Więc wziąwszy na rozum kozi,
Do domu umknął cap.
Teraz go, kocie, łap!

Zerknij też na te wiersze:

  1. Pieśń o deszcz
  2. Pieśń wieczorna

Jeden komentarz do wiersza “Cap na grapie”

  1. nie_jestem_pindzia napisał(a):

    super xD dawno się tak nie uśmiałam ;P (znaczy chodzi o interpretację mojej koleżanki ^^) wspaniały… ;]

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl