Dzień zaduszny

Autor: Brzechwa

Kiedy miedzianą rdzą
Pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki,
Zgadujemy, czego od nas obłoki chcą,
Smutniejące w dali swojej wysokiej.

Na siwych puklach układa się babie lato,
Na grobach lampy migocą umarłym duszom,
Już niedługo, niedługo czekać nam na to,
Już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.

Jeżeli życie jest nicią – można przeciąć tę nić,
I odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie…
Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
Gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej!

Zerknij też na te wiersze:

  1. Pieśń przy grzebaniu zmarłych
  2. Na dzień 3 maja 1791
  3. Pieśń na procesję Bożego Ciała
  4. Pieśń wieczorna
  5. Laura i Filon

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl