Lato

Autor: Brzechwa

Nie miałem z kalendarzem zbyt dobrej komitywy,
Młodość mojego życia przypadła na wiek siwy.

Gdy idę przez ulice – dusza pogania ciało;
Pięćdziesiąt lat przeżyłem i ciągle mi za mało!

Poeci piszą słowa, których nikt nie rozumie,
A życie takie proste – w słońcu i liści szumie…

Wiem o kwiatach to tylko, co mi powie ich zapach,
Lecz wiedzy tej nie znajdę w książkach ani na mapach.

Lato, choć nawet siwe, niechby najdłużej trwało -
Pięćdziesiąt lat przeżyłem i ciągle mi za mało.

I chciałoby się znowu za miastem zrywać chabry,
Uśmiechać się do dziewcząt powracających z fabryk,

Patrzeć z mostu na Wisłę mieniącą się tak złudnie,
Tańczyć na Mariensztacie w niedzielne popołudnie,

A potem z konduktorką z “czternastki” iść na lody
I udawać młodego – choć już się nie jest młodym.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Pieśń mazurska
  2. Duma Lukierdy czyli Luidgardy
  3. Do mojej przyszłej

Jeden komentarz do wiersza “Lato”

  1. gabrysia napisał(a):

    fajowe

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl