Niedola

Autor: Brzechwa

W moim pustkowiu
Chmury z ołowiu
Nade mną wiszą.
Dal mimowolna
Leśna i polna
Oddycha ciszą.

Śnieg, co polata,
Pada jak wata
Na rany ziemi.
Jakże zagoję
Rozpacze moje?
Boże, jak źle mi!

Mróz w białej komży
Po drogach krąży,
Srebrzy i boli -
Już się ukorzę,
Użal się Boże
Mojej niedoli.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Do motyla
  2. Na dzień 3 maja 1791
  3. Pieśń podczas pracy w polu
  4. Mazurek
  5. Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze)

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl