12
Gdybym miał jedenaście kapeluszy
Gdybym miał jedenaście kapeluszy,
pierwszy schowałbym w szafie, żeby się nie kurzył.
Drugi nadałbym przez pocztę w postaci paczki.
Trzeci byłby na drobnostki i drobiażdżki.
Czwartego używałbym wyłącznie do sztuk magicznych et cetera
Piąty zamiast klosza, do przykrywania sera.
Szósty kapelusz – dla Jadwisi.
Siódmy bym powiesił. Niech wisi.
Ósmy przerobiłbym na nastrojowy abażurek.
W dziewiątym hodowałbym jeża lub coś z zoologii w ogóle.
Co do dziesiątego, to jeszcze nie mam pomysłu:
A jedenasty kapelusz porwałby mi wiatr nad Wisłą.
Bo powiedziała o mnie jedna poetka z Krakowa:
„To głowa nie do kapeluszy! To taka posągowa głowa!”
fajniutki tylko troche taki….taki…taki nie wiem jaki….;];];];];];];];];];];];];] hehehe ;];];];];];];];];];];];];];];];];];]
super wierszyk ucze sie go dzi do szkoly
suuuuper juz umiem 5 zwrotek!11111
Fajniutki,a jednocześnie dziwniutki
super, biorę na konkurs
Ludzie, ogarnijcie się! „Fajniutki”? To słowo w ogóle nie do wiersza…Obrażacie tylko polską mowę. Wypad słuchać Biebra, czy jak mu tam…
Głaczyński był naprawdę genialnym poetą „na każdą okazję”. Genialne wyczucie smaku i humoru, nidy nie przerywał granic właściwych miłemu słuchaniu.
Kocham jego twórczość!
mi się podoba ten wiersz ;D
Fajne
Napewno go wybiore na konkurs recytatorski :]
super jest ten wiersz
No to teraz trochę krytyki
Minusy:
-Trochę za krótki.
-Trochę wymyślany „na szybko”.
Plusy:
-Dobrze się czyta.
-Dobrze się recytuje.
-Anonimowy Gość. (o_O)
Zobacz też te wiersze: