Niedziela nad Wisłą

Autor: Gałczyński

Już się wszyscy zgodzili:
szwagier, ciocia, teść,
że w niedzielę najmilej
po tym moście się przejść,

a ja mówię do Zośki,
że też zgadzam się z tym -
i na Śląsko Dąbrowski
co niedziela jak w dym:

Wisła płynie, płynie, płynie,
pod mostami srebrzy się.
a wiatr gra na okarynie
dla kochanej rzeki swej;

chodzi słońce po wiklinie,
błyska słońce znów i znów;
Wisła płynie, płynie, płynie
jak melodia do twych słów.

Mnie nie trzeba za wiele,
taki jestem od lat:
trochę słońca w niedzielę,
żeby słońce i wiatr;

lubię patrzeć z uśmiechem,
lubię w dal i na wprost,
lubię z mostu na rzekę,
lubię z rzeki na most:

chodzi słońce po wiklinie,
błyska słońce znów i znów;
Wisła płynie, płynie, płynie
jak melodia do twych słów.

Pod Krakowem – przez wioskę,
pod Toruniem – przez las;
nie najlichsza – Pod Płockiem,
nie najbrzydsza – gdzie Gdańsk;

gada falą złotawą,
taką znaną – jak twarz;
ale tu, pod Warszawą,
jak pod sercem ją masz:

Wisła płynie, płynie, płynie,
pod mostami srebrzy się,
a wiatr gra na okarynie
dla kochanej rzeki swej;

Brak podobnych wierszy.

8 komentarzy do wiersza “Niedziela nad Wisłą”

  1. DIDI :):) napisał(a):

    troche dlugi ale :)

  2. doti napisał(a):

    wierszyk

  3. DIDI:~] napisał(a):

    trochę długi ale

  4. DIDI:~] napisał(a):

    ten wierszyk jest jak dla mnie

  5. DIDI:~] napisał(a):

    bardzo fajniutki

  6. MIMI napisał(a):

    Ucze sie tegi do szkoly :) )

  7. agcia napisał(a):

    piękny wiersz

  8. jojo napisał(a):

    trudny do interpretacji,ale mi się podoba

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl