O mej poezji
Autor: Gałczyński
Moja poezja to jest noc księżycowa, wielkie uspokojenie;
kiedy poziomki słodkie są w parowach i słodsze cienie.
Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziewczyn,
gdy się uśpiło wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy,
ze bardzo milo.
Moja poezja to sa proste dziwy, to kraj, gdzie w lecie
stary kot usnął pod lufcikiem krzywym
na parapecie.
Brak podobnych wierszy.
13 Lipiec 2008 - 19:47
Moje pisanie
Gdy piszę te moje wiersze
Nie patrz mi na rymy jak na ręce
Ja widzę oczyma duszy
I wrzucam w to głupie serce
Dostałam w darze radość zapachów
Miłość kolorów
Nieobojętność światła poranków
Cienia wieczorów
I tak maluję co serce czuje
A ono w swej naiwności
Szuka różnych odcieni miłości
Szuka dobra tam gdzie go nie ma
A ja je trzymam rękami obiema
Bo mi kiedyś z piersi ucieknie
Tam gdzie bywa śpiewnie i pięknie
Takie to moje pisanie
Częstochowskie granie
marzycielka
23 Listopad 2008 - 12:16
Lepszy ten drugi wiersz :——————-)
17 Styczeń 2009 - 12:15
worm13. głupi jesteś? ten drugi lepszy? yy. no oczywiście że pierwszy jest lepszy i to bez porównania. Ten drugi to jakaś amatorszczyzna.
6 Maj 2009 - 06:00
lubie Galczynskiego tak bardzo, ze az nie potrafie byc w stosunku do niego krytyczna. a co do “drugiego wiersza”, to w drugiej polowie raza niezbyt wyszukane rymy. powodzienia!