Piosenka

Autor: Gałczyński

Moja mała bardzo lubi rosół,
moja smagła, moja smukła.
Gdy je rosół, to ja jestem wesół,
bo to szczęście, gdy jest rosół i bułka.

W oberży dla bezrobotnej inteligencji,
pod afiszem Ligi Morskiej i Rzecznej,
moja mała ma miejsce bezpieczne,
dużą łyżkę trzyma w małej ręce.

Tam w szachy grają dwa biedne diabły -
śnieg, śnieg po Wilnie hula.
Kreślę na dłoni smukłej i smagłej
drogę dla bajki o Trzech Królach.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Dziecko
  2. Lascaux
  3. Romans
  4. Czekanie
  5. Muzyka

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl