Sen żołnerza
Autor: Gałczyński
Płynie w łodzi zielonej…
ach, do domu tak blisko!
chwila jeszcze i schyli się
nad córeczki kołyską.
Żona zaklaszcze w dłonie,
jak ptak do furtki pomknie -
zaczerwienią się mocniej
na klombach pelargonie.
Przy furtce pocałunki,
przy furtce łzy rzęsiste…
Jak cicho! Córka śpi.
Dzięki Ci za to, Chryste!
- Matka zdrowa? – Zdrowiutka.
Ot, wszystko po dawnemu.
Co było – przeminęło,
dziękować Najwyższemu!
- Głodnyś? – Nie, nie! nie trzeba
- A może chcesz herbaty?
- Nie, nie. Daj się zapatrzeć
w ciebie, w dziecko i w kwiaty.
Brak podobnych wierszy.
1 Listopad 2009 - 18:23
Bardzo ten wiersz jest poruszający.
Wybrałam go na konkurs!!:)
15 Listopad 2009 - 13:52
tez wybralem go na konkurs. w jakim konkursie bierzesz udzial?
29 Grudzień 2009 - 21:22
Ludzie wy myslicie ze wiersz to tylko, zeby przeczytac i nauczyc sie go na konkurs.Dla mnie i w pewnym znaczeniu dla autora wiersze sa wyopełnieniem pustki w sercu. Autor miał na mysli nie to zeby kogos poruszyc. Widocznie Gałczyński kochał kogos i wyrazał to przez wiersze. Dla kogos moze to inna rzecz w zyciu . lecz ja uwazam ze powinno szanowac sie autorów i wiersze przez nich napisane. Ponieważ dla kogos to tylko wiersz a dla innych wazne spisane chwile…ja wiem co on musiał myslec, tez duzo cierpiałam!