Malarz

Autor: Herbert

Pod ścianami białymi jak las brzozowy rosną paprocie obrazów.
W zapachu terpentyny i olejów Miron odtwarza dramat cytryny
skazanej na współżycie z zieloną draperię. Jest tu takie jeden
akt kobiety.
- Moja narzeczona – mówi Miron. – Pozowała mi w czasie okupacji.
Była zima bez chleba i węgla. Pod jej białą skora krew zbiegała się
w sine plamki. Wtedy malowałem cieple różowe tło.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Pasterz do owieczki straconej
  2. Rozmowa liryczna
  3. Wzywam cię w boskiej wspomnienia godzinie…
  4. Ty jesteś moje hobby
  5. Willa samotna

Jeden komentarz do wiersza “Malarz”

  1. Anonim napisał(a):

    super

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl