Pasterz do owieczki straconej

Autor: Karpiński

Na te bezdroża, owco ulubiona,
Idziesz bez swego pasterza.
Burzliwy wicher, zima uprzykrzona
Ciężkie mi przejścia zamierza.

Przez którekolwiek krainy przechodzić
Będziesz mej trzody ozdobo,
Wszędzie mój smutek za tobą ma chodzić
I tęskność moja za tobą.

Może cię niebo w twych trudach pokrzepi
I da bezpieczne noclegi,
Może cię jako zwierz dziki prześlepi,
Boś jest tak biała, jak śniegi.

Owieczko moja, duszy mojej duszo,
Nadziejo mojej zagrody!
I żadne mię teraz rozrywki nie wzruszą,
Bom stracił czoło mej trzody.

Ja się po tobie dosyć nic zasmucę,
Nic strawię żalu przyczyny.
Ja dziewięćdziesiąt i dziewięć porzucę,
Pójdę cię szukać jedynej.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Jeżeli kiedy – w tej mojej krainie
  2. Anioł ognisty – mój anioł lewy
  3. Chwal Pana, duszo moja
  4. Przebaczenie
  5. Wspomnienie pani de st. Marcel z domu Chauveaux

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl