Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze)

Autor: Karpiński

Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze.
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki!

A człowiek, który bez miary,
Obsypany Twymi dary,
Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by Cię nie chwalił?

Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na niebie,
I szukam Go koło siebie.

Wielu snem śmierci upadli,
Co się wczoraj spać pokładli
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię, Boże, chwalili.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Śmierć ciała niczym…
  2. A jednak ja nie wątpię – bo się pora zbliża
  3. Do wroga pieśń
  4. Ja w mej chacie spać nie mogę
  5. Bóg

Jeden komentarz do wiersza “Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze)”

  1. jj napisał(a):

    ja

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl