Szczęście przy Dorydzie

Autor: Karpiński

Kiedy ja usiędę koło mej Dorydy,
Oczy w nię wlepię i zapomnę biedy.
A ona mi jeszcze powie, jak mawiała:
“Daj mi swe serce, jam ci swoje dała.”
A ona mię jeszcze ściśnie, pocałuje;
Wtenczas Dorydo, nic mię nie turbuje!
Niech jak chcą, gadają ludzie nieżyczliwi,
Jeszcze się przy mnie Doryda wyżywi.
Czyli palić słońce, czy bić będą słoty,
Dla jej miłości pójdę do roboty.
Śpiewając przy pracy pieśni o Dorydzie,
Zorzę mój zagon, zapomnę o biedzie.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Zima
  2. Lekcja bolszewicka
  3. Ty i ja
  4. Niebo i ziemia
  5. Jak dawniej – oto stoję na ruinach

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl