Do Elizy

Autor: Krasiński

O piękna moja! bądź błogosławiona,
Ze od piekielnych wrogów wciąż kuszona,
Wciąż ty deptała po ich kłamstw pokusie!
O piękna moja! bądź błogosławiona,
Ze na twym czole nie pychy korona,
Lecz cierń mąk polskich i myśl o Chrystusie!
O Polko moja! bądź błogosławiona,
Żeś nie wstąpiła do przeklętych grona,
Żeś pozostała na ojców twych grobie
W nie tkniętej żadną pociechą żałobie!
O Polko moja! bądź błogosławiona,
Żeś miecz boleści przyjęła do łona
I odtąd Idziesz pogrzebowym chodem
Z twoim pogrzebnie idącym narodem!
O Polko moja! bądź błogosławiona,
Ze gdy świat ginie i ojczyzna kona,
Tyś uwierzyła śród czasów zawiei
W nadzieję – przeciw samejźe nadziei!
O Polko moja! bądź błogosławiona,
Bo, gdy się czasów rozedrze zasłona,
Co dotąd kryje myśl Bożą w przestrzeni,
Nie ci przegrali, co dziś zwyciężeni,
Nie ci nieszczęśni, co łzy dzisiaj leją;
Lecz onym biada, co karmni weselem
I piani pychy codzienną nadzieją,
Mord ojczyzn głoszą życia swego celem!
O Polko moja! bądź błogosławiona,
Bo wszystkim biada, co wznieśli ramiona
Przeciw twej Matce, rozbitej na krzyżu!
Czy zwą się “czarni”, czy zwą się “czerwoni”,
Czy zaufali w nożach, czy w dział spiżu,
Czy w carów wierzą, czy republikanie -
Biada im wszystkim, ludziom krwawej dłoni,
Bo Bóg piorunem z świata ich wygoni
I śladu po nich w świecie nie zostanie!

Patrz! wokół ciebie na rzymskiej równinie
Co zostało z dumy!

Pośród pustyni mętny Tyber płynie,
Wkoło zwalisk rumy.

I tu chadzali w purpurze i złocie
Niesprawiedliwości -

A dziś ich świątyń marmury śpią w błocie
Nad prochem ich kości.

I tu mawiali: “Wytracim narody,
Roma jedna będzie” -

Patrz! po ich cyrkach jak pasą się trzody
I bluszcz pełza wszędzie!

A tchnęli jednak tą siłą bez granic,
Co światu przykładem,

Ale przepadli, bo struli się na nic
Własnych zbrodni jadem.

Wyczytaj z gruzów tej Kampanii Rzymu,
Ze Polska nie zginie!

Moc bez miłości podobną do dymu:
Nie my – ona minie.

Jak z tych katakumb, co leżą pod spodem,
Krzyż wzbił się zwycięsko -

Zwycięskim z grobu wyjdziemy pochodem,
Nieśmiertelni klęską!

Niechaj mi świadczy ten Forum ludowy,
W pusty zmienion parów,

Niech mi te świadczą pościnane głowy
Korynckich filarów.

Niechaj mi świadczą te bogów posągi,
Pryśnięte w kawały,

Te wieże, termy, łuki, wodociągi,
Przedziczałe w skały -

Niech mi te świadczą grobowce bez końca
Ze wzgórza na wzgórze,

0 Niech mi krąg świadczy italskiego słońca
Nad nimi w lazurze -

Niech wszystko świadczy tu, z dala czy z bliska,
W górze czy nizinie,

Światło niebieskie i ludzkie zwaliska -
Że Polska nie zginie!

Ze jest duch mściciel, co z Bożej zarady
Tkwi w dziejów głębinie -

Ze giną fałsze, wiarołomstwa, zdrady,
Lecz Polska nie ginie!

“» Ze ujarzmiciel, choć dziki i śmiały,
Przeznaczon ruinie -

Że giną rzymskie triumfy i chwały,
Lecz Polska nie ginie!

Ze grom zwycięskie wbija w ziemię kąty
O sądu godzinie,

Że giną grzeszne i wieki, ł światy -
Lecz Polska nie ginie!

Zerknij też na te wiersze:

  1. Ja już nie ten
  2. Pieśń przyjacielska przy kielichu
  3. Duma
  4. Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze)
  5. Powrót z Warszawy na wieś

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl