Ja cię nie żegnam – przez to, co Świętego…
Autor: Krasiński
Ja cię nie żegnam – przez to, co Świętego
Czczę na tej ziemi – przez cześć kraju mego,
Nie żegnam ciebie – przez Boga żywego,
Nie zagnam ciebie – chyba z fali szumnej
Wyrośnie dla mnie płynne wieko trumny,
Chyba mnie porwą l pójdę, okuty,
W zamairzłą wiecznych męczarni krainę
Znieść karo za to, żem jedną miał winę:
Że z czci nic- byłem, – jak podli – wyzuty!
Lecz się nie lękaj! Maim stróża anioła,
Mam gwiazdę moją – Miłość twą – na niebie,
I choć mnie gwałtem los dziś w drogę wola,
Ja cię nie żegnam – - bo wrócę do ciebie!
Sciśnij mi rękę, jah co dzień bywało,
Gdyś mnie na krótką chwilę porzucała,
Wiedząc, żeś do mnie wnet powrócić miała -
Mi myśl, żem zniknął – bo ya mnie zostało
Przy tobie wszystko, co godne miłości -
Nic postać moja – man ny proch i kości -
Lecz co nas zpdila w nieśmiertelnych dwoje:
To, co nie z prochu – ty wiesz – serce moje!
Zerknij też na te wiersze: