Listku, dziś suchy, przypomnij mi strony…
Autor: Krasiński
Listku, dziś suchy, przypomnij mi strony,
Gdzie nad błękitnym Albama jeziorem
Tłum drzew jesiennych zawieszał się wzorem
Szczęścia zwiędłego uwiędłej korony!
A w głębi cisza. W dole śliczne wody,
Wiecznie te same i niebieskiej pogody,
Choć na ich brzegach zwiędły kwiaty Boga
I płaszcz się rozdarł zielonej natury,
I ludzkich zamków rozpadły się mury,
I liściem zzółkłymi pokryła się droga,
One powietrza światło odbijały
I w nich był znajom – obraz nieba cały. -
Tak w głębi serca – tak w przepaściach duszy
Drga jakieś Boga przeczyste odbicie;
Choć zewnątrz pełno mąk, trosk, łez, katuszy,
Choć serce zżółkło – tam, w sercu, trwa życie
I niewidzialnym, ukrytym błękitem
Głąb wód i serca związan z niebios szczytem.
Zerknij też na te wiersze:
2 Styczeń 2008 - 14:01
Tematyka wiersza jest bezsensowna, nie ma spójności pomiędzy poszczególnymi składnikami budowy kompozycyjnej wiersza. Podmiot liryczny, niczym pijany zwraca się w 1 os. l. poj. do listka, który nie pełni w wierszu żadnej istotnej i przewodniej roli, nie jest też żadnym motywem występującym w epoce romantyzmu. Moim zdaniem wiersz ten to nieudolne wypociny autora, który całe życie lizał d*** własnemu ojcu.
20 Marzec 2008 - 19:15
to zawiera głębszy sens, podoba mi się ten wiersz