O ziemio włoska! dziś mi nie żal ciebie…
Autor: Krasiński
O ziemio włoska! dziś mi nie żal ciebie
Za to, że wieczną ty się, maisz wiosną,
Że po twych drogach święte mirty rosną,
Że jak archanioł – twe słońce – na niebie -
I że, jak anioł bladawszego lica
Świeci twój księźyc, niebios twych dziewica -
Że z kaiżdej w zmierzchu tkniętej mórz twych fali
Bryzgnięta piana jak diament się pali -
Ze po twych brzegach lecące luciole
Tańczą noc całą w sennych kwiatów kole,
Świecąc w powietrzu skrzydełek iskrami -
Aniołki stróże nad twych łąk róźami!
Nie, ziemio włoska, dziś mi żal jest ciebie
Za to, żeś smętną przeszłości królową -
Nieszczęsną duchów nieśmiertelnych wdową,
Żyjącą dzisiaj o żebractwa chlebie
I że z twych wzgórzów, jak bogi żałoby,
Płaczą nad tobą – mężów twoich groby!
Bo myślą tylko, a nie sercem całem
Jam pojął odblask zmarłych twych wielkości,
A wyższą piękność od twojej piękności
Ja sercem poznał – i odtąd kochałem!
Nie kuta z głazu ani malowana
Choćby nadziemskim pędzlem Rafaela -
Lecz dusza żywa, spośród duchów wiela
W twarz anielicy ad Boga ubrana
I cierpieć – kochać – na świat ten posłana!
O ziamio włoska, gdy w serca żałobie
Rzucam twe błonia, nie płaczę po tobie,
Lecz za tą płaczę, którą zostawiłem
Tam, na twyich brzegach, gdzie z nią razem żyłem,
Gdzie w każdej cbwili, przez dni błogich wiele,
Ja Jej powtarzał: “Kocham cię, Aniele!”
O ziemio włopka, strzeż tego Anioła -
Gdy wysp łańcuchem zamknięta dokoła,
Patrzy z skał twoich na błękitne fale
I może na mnie łzą tęsknoty woła,
Mów jej północnym wiatrów twych powianiem,
Żeś na ostatniej granic twoich skale
Słyszała takźe mej rozpaczy żale -
I źem cię żegnał – miłości westchnieniem!
Zerknij też na te wiersze: