Tyś nie śmierci łup…

Autor: Krasiński

Tyś nie śmierci łup!
Skrzydlnym jeszcze wzlecisz lotem,
Gdy z trupami ja pokotem

Leżeć będę – trup!

Ty wytrzymasz sądy Pańskie
Na czas – czasów zwrót,

Rzeczpospolity szatańskie
I północny knut,

Co zatrzęsną każdym krajem,
Ścigając się wzajem,
Aż pysznych pysznemi
Wytraci z tej ziemi
Najdroższy Bóg,

I w nic się rozstroi

Chrystusa oboi
Piekielny wróg!

A kto zacny – ocaleje -
A kto zaćmy – świąte dzieje,
Święty rozpocznie świt!

Wejdzie – z Skał Tarpejskich bólu
Do źylwota Kapitolu -
Wejdzie na wieków szczyt!

Czerwonym sztandarem
I moskiewskim carem
Zarówno wzgardziła -
I powraca – Bogu miła -
A świat, kat jej, wokół kona -
I pochwyci go w ramiona -
Rękę złoży mu na glowie -
Aż kata swego uzdrowi,
Aż poświęci Chrystusowi
Tego, co służył Jehowie!

Co ja widzę w przeczuć mruczy,
Ty to ujrzysz na twe oczy -
Nie odchodzisz na zniknięcie -
Snów twych ujrzysz wniebowzięcie -
Tyś nie śmierci łup!
Skrzydlnym jeszcze wzlecisz lotem,
Gdy z trupami ja pokotem
Leżeć będę – trup!

Zerknij też na te wiersze:

  1. Do motyla
  2. Korydon smutny na śmierć Palmiry
  3. Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze)
  4. Mazurek

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl