Ajudah

Autor: Mickiewicz

Lubię poglądać wsparty na Judahu skale,
Jak spienione bałwany to w czarne szeregi
Ścisnąwszy się buchają, to jak srebrne śniegi
W milijonowych tęczach kołują wspaniale.

Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale,
Jak wojsko wielorybów zalegając brzegi,
Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,
Miecą za sobą muszle, perły i korale.

Podobnie na twe serce, o poeto młody!
Namiętność często groźne wzburza niepogody;
Lecz gdy podniesiesz bardon, ona bez twej szkody

Ucieka w zapomnienia pogrążyć się toni
I nieśmiertelne pieśni za sobą uroni,
Z których wieki uplotą ozdobę twych skroni.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Na odmienione nadprucie
  2. Myśli jesienne do Xiążęcia Adama Czartoryskiego
  3. Nice do niestatecznego

Jeden komentarz do wiersza “Ajudah”

  1. m napisał(a):

    ale tu nie ma wierszy xD

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl