Ałuszta w nocy

Autor: Mickiewicz

Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha,
Na barki Czayrdahu spada lampa światów,
Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów
I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha :

Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha,
Źródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów;
Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatów,
Mówi do serca głosem tajemnym dla ucha.

Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty;
Wtem budzą mię rażące meteoru błyski,
Niebo, ziemię i góry oblął potop złoty !

Nocy wschodnia ! ty na kształt wschodniej odaliski
Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski,
Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Do Justyny. Tęskność na wiosnę
  2. Przeciw fanatyzmowi
  3. Nice do niestatecznego
  4. Korydon smutny na śmierć Palmiry
  5. Myśli jesienne do Xiążęcia Adama Czartoryskiego

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl