Żona uparta
Autor: Mickiewicz
Teraz tyle samobójstw, że czyhają straże
Nad rzeką. Niech no człowiek się pokaże,
Co na afisze nie patrzy
I od korzenników bladszy,
Niedbale utrzewiczony
I źle urękawiczniony:
Myślą, że się chce topić;
A więc pełni zgrozy
Ratują go od śmierci, a wiodą do kozy.
Taki to jakiś, po Sekwany brzegu,
Biegł przeciw wody, Żandarm zatrzymał go w biegu
I urzędownie pyta o powody
Tego biegu przeciw wody.
“Nieszczęście! – woła biedak – pomocy! ratunku!
Żona mi utonęła, żona, iż tak rzekę,
Wpadła mi w rzekę”.
A na to żandarm mu rzecze:
“O, praw hydrauliki nieświadom człowiecze!
Szukasz utopionego ciała w złym kierunku.
Ono z góry w dół płynie wedle praw przyrody,
A ty za żoną biegniesz przeciw wody?”
“Boć to ciało – rzekł szukacz – było w życiu dziwne,
Zawżdy wszystkiemu przeciwne:
I domyślać się mam pewne powody,
Że popłynęło z rzeką przeciw wody”.
Zerknij też na te wiersze:
28 Listopad 2007 - 19:55
mam prosbe prosze na dzisiaj mi wysłać raport z niezwykłego wydarzenia nad rzeką
28 Listopad 2007 - 19:56
moje gg to 7348904 BŁAGAM O JAKNAJSZYBSZE WYSŁANIE ODPOWIEDZI
jest to mi bardzo ptrzebne bo mam wszytkie kropki wyczerpane
29 Marzec 2008 - 17:01
Śliczne wiersze…;)
8 Marzec 2009 - 18:23
super wiersze…….:P
8 Marzec 2009 - 18:23
naprawde sa piekne.:9
8 Marzec 2009 - 18:24
uparta hehe……..