* * *

Autor: Norwid

Od rezultatów mylnego zamętu
Z kagańcem w ręku do przyczyn zstępuje
Jak smutny żeglarz po schodach okrętu,
Kiedy kotwicy szuka… burzę czuje…

*
O! tak – WCIELONYM skoro pogardzili,
Wcielenia wszelkie, więc praca wszelaka -
Rwie się… a jeżli przędzie się?… omyli!…
Wodę by lepiej czerpać do przetaka -

*
Danajdom lepiej byłoby na dobie
Zakasanymi uwijać rękoma,
Bo chociaż mogły pośpiewywać sobie:
“Toć już zostaniem tak… nie wrócim doma!”

Zerknij też na te wiersze:

  1. Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta
  2. Duma
  3. Przypomnienie dawnej miłości

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl