Czemu
Autor: Norwid
Próżno się będziesz przeklinał i zwodził,
I wiarołomił zawzięciu własnemu -
Powrócisz do niej – będziesz w progi wchodził
I drżał… że może nie zastaniesz?… czemu!…
*
Sam sobie będziesz słówkiem jedném szkodził,
Nie powierzoném, prócz tobie jednemu;
Będziesz się bez niej z nią kłócił – i godził,
I wrócisz, wątpiąc, czy zastaniesz?… czemu!
*
Szczęśliwi przyjdą, jak na domiar złemu:
Kołem osiędą ją – chwilki nie będzie,
By westchnąć szczerze… ach! czemu i czemu
Przyszli szczęśliwi? rozparli się wszędzie,
Wszędzie usiedli z czołem rozjaśnioném -
Dom napełnili – stali się Legionem!…
*
Przeczekasz wszystkich?… to dwóch ci zostanie,
A jeden w progu jeszcze ma pytanie
I choć – na zégar spojrzawszy – się sroży,
Ty nawyknąłeś już nie ufać jemu -
Wróci, i znowu kapelusz położy,
I rękawiczki jeszcze zdejmie – - czemu?
*
Aż chwila przyjdzie, gdy wyjść? lepiej znaczy,
Niżeli zostać po obojętnemu;
Wstaniesz – i pójdziesz, kamienny z rozpaczy,
I nie zatrzymasz się, precz idąc – - czemu?
*
A księżyc będzie – jak od wieków – niemy,
Gwiazda się żadna z miejsca nie poruszy,
Patrząc na ciebie oczyma szklistemi,
Jakby nie było w Niebie żywej duszy:
Jakby nie mówił nikt Niewidzialnemu,
Że – trochę niżej – tak wiele katuszy!
I nikt – przed Bogiem – nie pomyślił: czemu?
Zerknij też na te wiersze:
4 Październik 2008 - 23:50
piękny wiersz. trafia idealnie.