Do słynnej tancerki rosyjskiej

Autor: Norwid

Patrz, patrz! – wybiegła jak jaskółka skoro
Nad śliskie woskiem teatru jezioro -
I trzyma stopę na powietrzu bladém,
Pewna, że niebios nie poplami śladem,
Schylając kibić, jakby miała zbierać
Rosę lub kwiatom łzy sercem ocierać.

Płynniej i słodziej tylko ciekną fale,
Tylko różańców zlatują opale,
Grawitujące do Miłości-środka -
Co zwie się Chrystus – i każdą z nich spotka!

A jednak, Tobie!… która niżej jeszcze
Wejrzałaś w głębie, nie nucą dziś wieszcze -
Lecz ja, Syn Polski, rzucam wieńcem z głowy
Pod Twoje stopy ruskiej białogłowy
I łzę posyłam, co prawdziwie świeci,
Bo, ani znasz jej, ni Cię TU doleci!…

Paryż, 1865

Zerknij też na te wiersze:

  1. Ja już nie ten
  2. Na dzień 3 maja 1791
  3. Pieśń przy grzebaniu zmarłych

Jeden komentarz do wiersza “Do słynnej tancerki rosyjskiej”

  1. martha napisał(a):

    cudne

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl