Anioł ognisty – mój anioł lewy

Autor: Słowacki

Anioł ognisty – mój anioł lewy
Poruszył dawną miłości strunę.
Z tobą! o! z tobą – gdzie białe mewy,
Z tobą – w pod śnieżną sybirską trunę,
Gdzie wiatry wyją tak jak hyjeny,
Tam gdzie ty pasasz na grobach reny.

Z grobowca mego rosną lilije,
Grób jako biała czara prześliczna -
Światło po nocy spod wieka bije
I dzwoni cicha dusza – muzyczna.
Ty każesz światłom onym zagasnąć,
Muzykom ustać – duchowi zasnąć…

Ty sama jedna na szafir święty
Modlisz się głośno – a z twego włosa,
Jedna za drugą, jak dyjamenty,
Gwiazdy modlitwy – lecą w niebiosa.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Wieczór (Kto cię…)
  2. Ałuszta w dzień
  3. Rok mój, rok szczęścia…
  4. Jest najsmutniejsza godzina na ziemi
  5. Deszcz jesienny

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl