Do Z. Krasińskiego

Autor: Słowacki

Żegnaj, o żegnaj, archaniele wiary!
co przyszedł robić z moim sercem czary,
co w łzy zamienił jego krew czerwoną,
wyrwał je z piersi, wziął we własne łono.
ogrzał, owietlił, by nie poszło w trumny,
ani spokojne mniej, ani mniej dumne…

Więc gdzie wysoko, u Boskiego celu,
chwała dla ciebie, o serc wskrzesicielu,
a dla mnie pokój, dla ducha i koci,
bo tym obojgu trzeba �spokojnoci…
Lecz jeli ducha nadchodzą szydercę,
lecz jeli walka jest � dałe mi serce!

Florencja, 4 grudnia 1838 r.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Mniej więcej
  2. Ledwom cię poznał, już cię żegnać muszę…
  3. Droga
  4. Pokochałem ciebie w noc błękitną,
  5. Na dzień 3 maja 1791

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl