Mój Adamito – widzisz, jak to trudne

Autor: Słowacki

Mój Adamito – widzisz, jak to trudne
Uprawiać cnoty pustynie odludne,
Jaki pot wielki z człowieka się leje,
Gdy o ideał stoi lub ideje.

Dawniej ci ręce jezuitów plotły
Wianeczki i te śpiącemu wkładali,
Leciałeś jako komeciane miotły,
Sił nie zużywszy – byłeś coraz daléj.

Dawniej… ploteczka szła na kształt zegarka
I ciągle twemi wiewała sztandary
Lepsza niż sonet plotka soneciarka,
Pełniejsza miodu – niż obce puchary.

Medale rosły w olbrzymie posągi,
Kurwy odeskie zmieniały [w] grafinie,
Nie tak to widzisz, Adamitku, nynie,
Nie tak to nynie – jak to było ongi.

Dziś jezuityzm jak wąż ciebie łamie,
Sam go wskrzesiłeś… widzisz, mój Adamie!

Zerknij też na te wiersze:

  1. Ojciec
  2. Oto widzisz…
  3. Szczęście
  4. Nie tak jak dawniej – w cierniowej koronie…
  5. Dusza się moja zamyśla głęboko

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl