Sonet

Autor: Słowacki

Już północ – cień ponury pół świata okrywa,
A jeszcze serce zmysłom spoczynku nie daje,
Myśl za minionym szczęściem gonić nie przestaje,
Westchnienie po westchnieniu z piersi się wyrywa.

A choć znużone ciało we śnie odpoczywa,
To myśl znów ulatuje w snów i marzeń kraje,
Goni za marą, której szczęściu niedostaje,
A dusza przez sen nawet drugiej duszy wzywa.

Jest kwiat, co się otwiera pośród nocy cienia
I spogląda na księżyc, i miłe tchnie wonie,
Aż póki nie obaczy jutrzenki promienia.

Jest serce, co się kryjąc w zakrwawionym łonie,
W nocy tylko oddycha, w nocy we łzach tonie,
A w dzień pilnie ukrywa głębokie cierpienia.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Przygnębienie
  2. Rozstanie z cieniem
  3. Rozmowa wieczorna
  4. Poranek lipcowy
  5. Najbanalniejszy wiersz

Jeden komentarz do wiersza “Sonet”

  1. zuza napisał(a):

    sama sobie się dziwię, ale bardzo mi się ten wiersz spodobał…

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl