Kartoflisko

Autor: Staff

Pod niebem, co jesiennym siąpi kapuśniakiem,
Na sejm zlatują wrony w żałobnym zespole
I z krzykiem krążą nisko nad kobiet orszakiem,
Rozpinając swych skrzydeł czarne parasole.

A robotnice w twardym, cierpliwym mozole,
Okryte – każda innym – barwistym wełniakiem,
Dziobia pilnie motyką ziemniaczane pole,
W miękkiej ziemi stopami zaparte okrakiem.

Pośród mgły i szarugi, przemokłe do nitki,
Grudy grzęd rozgarniają schylone najmitki
I spod zeschłych badyli i płytkich korzeni

Zbierają krągłe bulwy, jak jaja spod kwoki,
I rzucają je w wiadro lub ceber głęboki,
Co głucho grzmią jak bębny na odmarsz jesieni.

Zerknij też na te wiersze:

  1. Listopad
  2. Jesień
  3. Bliskość daleka
  4. Czy to prawda?
  5. Ech muzyka, muzyka

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl