Mrówko, ważko, biedronko

Autor: Twardowski

Mrówko co nie urosłaś w czasie wieków
ćmo od lampy do lampy
na przełaj i najprościej
świetliku mrugający nieznany i nieobcy
koniku polny
ważko nieważka
wesoło obojętna
biedronko nad którą zamyśliłby się
nawet papież z policzkiem na ręku

człapię po świecie jak ciężki słoń
tak duży, że nic nie rozumiem
myślę jak uklęknąć
i nie zadrzeć nosa do góry
a życie nasze jednakowo
niespokojne i malutkie

Zerknij też na te wiersze:

  1. Dzień zaduszny
  2. Różpasterz
  3. Czyż dla ziemskiego tutaj wojownika…
  4. Pewność
  5. Powązki

Jeden komentarz do wiersza “Mrówko, ważko, biedronko”

  1. Weronika napisał(a):

    wiesz ja byś zobaczył(łaś)na ten wiersz to popatrz nie ma kropek ani przecinków

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl