Święty gapa

Autor: Twardowski

Kochał – ale nikt go nie chciał
śpieszył się – nikt na niego nie czekał
kołatał – kto inny otwierał
biegł z sercem – droga się urwała
jeszcze tęsknił za kimś przez furtkę ogrodu

- nie chce nie dba żartuje
wróżyli mu z liści

i było pusto wkoło
jakby świat powiedział
na wieki wieków amen
już tylko przez grzeczność

Zerknij też na te wiersze:

  1. Do emira Abd el-Kadera w Damaszku
  2. Strzelec
  3. Czemu
  4. Ostatnia młodość
  5. Do podlotka

4 komentarzy do wiersza “Święty gapa”

  1. Nikt ważny napisał(a):

    Sami budujemy takie wielkie mury,które nikt nie zdobędzie.Życzmy sobie by nikt z nas nie musiał doświadczać kołatania do ‘obcych drzwi’.

  2. marta napisał(a):

    żal

  3. taaa napisał(a):

    marta napisał(a):

    żal

    dlaczego żal??

  4. Anonim napisał(a):

    Marta po co tu wchodziłaś? Po to żeby napisać żal?To jest piękny wiersz mówiący o tym jak człowiek stawia sobie przeszkody w życiu.
    Więc jeśli chcesz pisać takie rzeczy to wchodź na strony plotkarskie lub blogi.

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl