Szukałem

Autor: Twardowski

Szukałem Boga w książkach
przez cud niemówienia o samym sobie
przez cnoty gorące i zimne
w ciemnym oknie gdzie księżyc udaje niewinnego
a tylu pożenił głuptasów
w znajomy sposób
w ogrodzie gdzie chodził gawron czyli gapa
przez protekcję ascety który nie jadł
więc się modlił tylko przed zmartwieniem i po zmartwieniu
w kościele kiedy nie było nikogo
i nagle przyszedł nieoczekiwany
jak żurawiny po pierwszym mrozie
z sercem pomiędzy jedną ręką a drugą
i powiedział:
dlaczego mnie szukasz
na mnie trzeba czasem poczekać

Zerknij też na te wiersze:

  1. Święty gapa
  2. Zima
  3. Pieśń przyjacielska przy kielichu
  4. Do pani na Korczewie
  5. Do Z. Krasińskiego

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl