Zaufałem drodze

Autor: Twardowski

Zaufałem drodze
wąskiej
takiej na łep na szyję
z dziurami po kolana
takiej nie w porę jak w listopadzie spóźnione buraki
i wyszedłem na łąkę stała święta Agnieszka
- Nareszcie – powiedziała
- Martwiłam się już
że poszedłeś inaczej
prościej
po asfalcie
autostradą do nieba – z nagrodą od ministra
i że cię diabli wzięli

Brak podobnych wierszy.

2 komentarzy do wiersza “Zaufałem drodze”

  1. naat napisał(a):

    piekny wiersz. dedykuje radoslawowi..

  2. marianna napisał(a):

    Z humorem i bardzo wyrazicie—trafia tam gdzie powinien…..!!!!myślę ,że tym właśnie szczególnie teraz– żyje większość z nas; z Ewangielią w ręce..???

Zostaw komentarz

Google
Sieć www.dobrze.pisz.pl